Strona główna » Czy gry komputerowe to sztuka?

Czy gry komputerowe to sztuka?

Czy gry komputerowe to sztuka

Koncepcja gier komputerowych jako formy sztuki wydaje się dość kontrowersyjnym tematem. Chociaż gry zostały objęte ochroną prawa autorskiego, część krytyków nadal nie uznaje cyfrowych produktów za dzieła sztuki. Jak to więc wygląda? Czy gry komputerowe to sztuka?

Nawet biorąc pod uwagę wkład elementów ekspresyjnych (i niewątpliwie artystycznych), takich jak grafika, opowiadanie historii czy muzyka, można zastanawiać się, czy uznanie gry komputerowej za dzieło sztuki jest właściwe.

W 2005 roku nieżyjący już krytyk filmowy Roger Ebert wywołał prawdziwą burzę w Internecie, ogłaszając, że gry komputerowe nigdy nie będą mogły być sztuką. Zaznaczył, że „nikt nie jest w stanie przytoczyć gry godnej porównania z wielkimi dramaturgami, poetami, filmowcami, powieściopisarzami i kompozytorami”.

Według Eberta, „gry komputerowe mogą być eleganckie, subtelne, wyrafinowane, wymagające i wizualnie oszałamiające”, ale „natura tego medium uniemożliwia im wyjście poza rzemiosło i osiągnięcie rangi sztuki”.

Oczywiście pogląd Eberta spotkał się z negatywną reakcją miłośników gier, chociażby takich jak pisarz Clive Barker. W odpowiedzi na argumenty oponentów Ebert napisał kolejny artykuł, w którym podtrzymał swoje zdanie, choć przyznał, że nie powinien był wyrażać tak silnego sceptycyzmu bez bliższego zapoznania się z tematem.

A zatem…

Czy gry komputerowe to sztuka?

Słowo „sztuka” ma wiele znaczeń. Może być używane jako synonim rzemiosła, a zatem każdy przedmiot stworzony przez twórcę jest rodzajem sztuki. Każde trenowanie i rozwijanie umiejętności, każda praktyka mogą być również określane jako sztuka. Mamy coś takiego jak sztuka gotowania, sztuka negocjacji, sztuka dowodzenia.

Przez wieki sztuka była sposobem na wyrażenie ludzkich umiejętności twórczych. Sztuka ma cel: wzbudzać emocje, ucieleśniać jakąś ideę, wywoływać reakcję odbiorcy. Obraz, rzeźba, książka, utwór muzyczny, a nawet film – to konkretne dzieła, których można doświadczać. Komunikują coś, co twórca chciał przekazać.

W tym sensie gry wideo rzeczywiście kwalifikują się jako sztuka.

Kiedy jednak ktoś pyta, czy gry komputerowe są sztuką, tak naprawdę chce wiedzieć, czy są tzw. sztuką wysoką. Ma na myśli sztuki piękne, jak obrazy czy rzeźby znanych artystów, przedmioty uważane powszechnie za elementy kultury, wystawiane w galeriach lub muzeach i oglądane przez zachwyconych (bądź zgorszonych) odwiedzających.

Tymczasem gry komputerowe są (przede wszystkim) produktami służącymi dostarczaniu rozrywki. Owszem, ich twórcy wykorzystują artystyczne elementy, lecz czy to wystarczy, by gry zakwalifikować jako dzieła sztuki? Chociaż twórcza ekspresja jest w grach komputerowych aż nadto widoczna, to jednak są one czymś stosunkowo nowym, jeszcze nie do końca określonym. Zmieniają się z każdym rokiem. Ich autorzy realizują pomysły coraz bardziej doniosłe i śmiałe.

Nowy rodzaj sztuki

Warto pamiętać, że nowatorskie nurty artystyczne najczęściej były krytycznie przyjmowane w początkowej fazie swojego istnienia. Tak było z impresjonizmem, z abstrakcjonizmem czy z prymitywizmem. Francuscy krytycy, którzy uczestniczyli w pierwszym pokazie obrazów Moneta, Degasa i Pissaro na Boulevard des Capucines w 1874 roku, uznali prace artystów za zniewagę dla wielkich mistrzów malarstwa.

Mógłbym wspomnieć w tym miejscu artystów takich jak Marcel Duchamp i jego słynne dzieło pt. Fontanna (pisuar ustawiony w galerii sztuki niczym rzeźba). I jeszcze sporo innych „dzieł”, ale nie wydłużajmy niepotrzebnie tego i tak dość przydługiego wpisu.

Historia sztuki uczy nas, że co jakiś czas pojawiają się nowe pomysły, które przez świat akademicki są przyjmowane z rezerwą. Dzieła Vincenta van Gogha nie były uważane za prawdziwą sztukę przez ludzi współczesnych temu artyście. A dzisiaj uznajemy go za jednego z najwybitniejszych malarzy w dziejach.

Podobnie sprawa wygląda z grami komputerowymi. Wielu znawców nie zakwalifikuje ich jako dzieła sztuki. Na razie. Z czasem zmienią zdanie. Zresztą niektórzy już zmieniają. Dla przykładu, Uniwersytet Śląski na Wydziale Artystycznym w Cieszynie powołał w 2012 roku kierunek Projektowanie gier i przestrzeni wirtualnej.

Z drugiej strony, Hideo Kojima (znany m. in. z serii Metal Gear) w wywiadzie dla amerykańskiego magazynu PlayStation 2 przyznał, że: „chociaż gry wideo zawierają inne media artystyczne, ich głównym celem jest zapewnienie wszystkim graczom satysfakcji. Sztuka jest skierowana przynajmniej do jednej osoby, tymczasem gry są tworzone dla szerokiego grona konsumentów”. Kojima uznał, że tworzenie gier komputerowych jest raczej usługą niż procesem artystycznym.

Gry komputerowe jako sztuka

W ostatnich latach rynek gier bardzo się rozwinął. Obecnie powstają tytuły zarówno czysto komercyjne, jak i wynikające z pasji ich twórców. Sporo tytułów skupia się przede wszystkim na artystycznym wyrazie oraz dostarczeniu odbiorcom wartościowych doznań. Dokładnie tak samo, jak robią to obrazy, rzeźby czy muzyka.

Idealnym przykładem są dwie fantastyczne gry:

  • Podróż (Journey) – gra przygodowa, której ścieżka dźwiękowa została nominowana do nagrody Grammy;
  • Gris – gra przygodowa hiszpańskiego niezależnego dewelopera Nomada Studio.

Pamiętajmy, że artyści również często tworzą jedynie dla zysku. Edward Dwurnik otwarcie przyznawał, że niektóre ze swoich obrazów malował głównie z powodów finansowych (np. tulipany, których powstały dziesiątki, jeśli nie setki).

Podobnie jak książki, obrazy czy filmy, gry komputerowe przekazują konkretne idee. Robią to za pomocną obrazu, dźwięku i treści (np. dialogów), ale również poprzez swoje cechy charakterystyczne, jak interakcja gracza ze światem wirtualnym. Korzystają więc ze wszystkich dotychczasowych dziedzin artystycznych, rozszerzając ich możliwości i tworząc coś nowego. Coś, co nadal się rozwija, i do końca nie wiemy, jaki ostatecznie przyjmie kształt.

Konieczność działania podejmowanego przez gracza może być uważana za dowód na to, iż gry komputerowe nie są sztuką. Wszak odbiorca ingeruje w ich esencję. Tymczasem inne dzieła artystyczne (np. obrazy) nie są przez widzów zmieniane. Zawsze pozostają takie same, a ingerencja w nie może być postrzegana jako profanacja czy wręcz przestępstwo.

Z drugiej strony, każde dzieło sztuki „wchodzi” w interakcję ze swoim odbiorcą. Oddziałuje na niego w ramach zasad, na jakich zostało stworzone. Co prawda obraz nie zmienia się pod wpływem działania odbiorcy, ale za to prowadzi do jakiejś zmiany w samym człowieku.

Gry komputerowe to medium, które potrafi spersonalizować doświadczenia artystyczne przy jednoczesnym zachowaniu autorytetu artysty. – Chris Melissinos

W konsekwencji nie tylko obrazy czy rzeźby możemy obecnie zobaczyć w muzeach czy galeriach. Znajdziemy także muzea gier komputerowych, np. Wrocławskie Muzeum Gry i Komputery Minionej Ery lub Muzeum Sztuki Nowoczesnej (Museum of Modern Art) w Nowym Jorku, które uczyniło wybrane gry komputerowe częścią swojej ekspozycji.

Oczywiście nie wszystkie gry wideo należy uznać za dziedzictwo kulturowe. Są jednak takie tytuły, które miały (lub nadal mają) ogromny wpływ na kształtowanie się ludzkiej świadomości. Również pod względem artystycznym.

Sztuka przyszłości?

Gry komputerowe to jedyne (jak dotąd) medium, które umożliwia odbiorcom uczestnictwo w wizji twórcy w sposób bezpośredni. To tak, jakby wejść w obrazy Salvadora Dali i eksplorować stworzone przez niego światy.

Artystyczna ekspresja może się dokonywać na wiele sposobów – istnieje mnogość technik, w tym cyfrowe. Te ostatnie mają coraz większy wpływ na naszą wrażliwość. Pozwalają na szukanie nowych dróg komunikacji, łącząc często obraz, słowo i dźwięk w jedną całość. W konsekwencji otrzymujemy kompletne dzieło otwierające ścieżkę do porozumienia na linii artysta-odbiorca na zupełnie nowym poziomie.

Co więcej, odbiorcy nie są już tylko biernymi konsumentami sztuki. Mają o wiele więcej możliwości działania. W pewnym sensie stają się współtwórcami, mogą bowiem kształtować rzeczywistość wirtualną (jak to ma miejsce np. w Minecraft).

Niektórzy uważają, że gry komputerowe to strata czasu, ale czy tego samego nie można powiedzieć o obrazach czy rzeźbach? Nie każdego przecież interesuje sztuka. IX symfonia Beethovena może przez kogoś zostać uznana za nudnawą muzyczkę; Mona Lisa za jeszcze jeden portret, jakich wiele. Ktoś powie, że spacerowanie przez długie godziny po galerii to marnowanie czasu…

Tymczasem obcowanie z dziełem – czy to sztuki wysokiej, czy niskiej – jest czymś fascynującym… dla tej osoby, która potrafi dostrzec i docenić pomysły twórcy.

Osobiście skłaniam się więc ku stwierdzeniu, że gry są sztuką. Oczywiście nie każda gra zasługuje na to miano, ale także nie każdy rysunek czy obraz spełnia przesłanki bycia prawdziwym dziełem sztuki przez duże „S”. Myślę, że na obecnym etapie  rozwoju mamy wystarczająco dużo przykładów pokazujących, że gra komputerowa naprawdę może być dziełem sztuki.

Gry […] to sztuka, która angażuje ludzi. W ostatnich latach stały się popularniejsze i bardziej dochodowe od filmów. Znacznie popularniejsze niż malarstwo czy komiksy. – Box Brown, Tetris. Ludzie i gry