Sztuka. Komiks szczeciński (Wojciech Ciesielski), czyli recenzja bez zaskoczeń

Sztuka Komiks szczeciński

Fot. Wojciech Ciesielski, Sztuka. Komiks szczeciński

Sztuka. Komiks szczeciński (Wojciech Ciesielski) to publikacja, o której chciałbym dzisiaj napisać kilka słów. Powód jest prosty – komiksy poświęcone sztuce warto popularyzować. Nie tylko z czysto estetycznych pobudek, ale przede wszystkim po to, by móc poszerzać horyzonty – swoje i innych.

Dlatego też – mając okazję przedstawić dzieło Wojciecha Ciesielskiego – chciałbym już na wstępie zachęcić miłośników sztuk pięknych wszelkiego rodzaju, by zapoznali się z tą pozycją. Tak, moja recenzja jest jak najbardziej pozytywna. Mam nadzieję, że nie uznasz tego stwierdzenia za spoiler.

Sztuka. Komiks szczeciński

Sztuka. Komiks szczeciński to projekt składający się z krótkich nowel poświęconych wybranym szczecińskim artystom oraz ważnym wydarzeniom związanym ze sztuką współczesną regionu. Autor przygotował w sumie siedem opowieści.

Pięć z nich skupia się na konkretnych twórcach. Są to:

  • Marian Tomaszewski – uważany za pioniera powojennej plastyki w Szczecinie;
  • Ryszard Tokarczyk – awangardowy artysta, który współtworzył miejscową edukację artystyczną;
  • Brunon Tode – legenda szczecińskiego świata artystycznego;
  • Danuta Dąbrowska – artystka postkonceptualna, wykładowczyni na Akademii Sztuki;
  • Jan Szewczyk – artystyczny eksperymentator zajmujący się m.in. problemem estetycznego podejścia do koloru.

W zbiorze znalazły się jeszcze dwie nowele, których tematem są:

  • XIX Spotkanie Artystów, Naukowców i Teoretyków Sztuki w Osiekach w 1981 roku;
  • Spotkanie Artystyczne w Karlinie z 1988 roku.

Każdy z komiksów ma odrębny styl (graficzny i narracyjny), którym Wojciech Ciesielski pragnął odzwierciedlić twórczość przedstawianych artystów, a także nastroje panujące podczas przedstawianych wydarzeń. I trzeba przyznać, że – jak na moje oko – pomysł zrealizował wyśmienicie.

Recenzja, czyli słów kilka o...

Patrząc na okładkę publikacji Wojciecha Ciesielskiego, czytelnik może sobie pomyśleć, że oto ma przed sobą poważne opracowanie naukowe. Poniekąd jest to prawda. To rzeczywiście poważne opracowanie... ale nie do końca naukowe. Dużo w tym komiksie samego autora – jego wiedzy (a jakże), ale i osobistych fascynacji czy przeżyć z przeszłości.

Sztuka. Komiks szczeciński to oryginalne dzieło, które ma na celu przybliżenie czytelnikom meandrów działalności artystycznej, jaka do tej pory miała miejsce na terenie Szczecina i okolic. Oczywiście nie jest to wyczerpująca analiza historyczna. Stanowi zaledwie wycinek znacznie bardziej rozbudowanej opowieści.

Nie możemy jednak oczekiwać po komiksie wyczerpującego streszczenia całej historii szczecińskich artystów. Żeby zrealizować taki pomysł, publikacja musiałaby liczyć sobie tysiące stron. A to i tak ostatecznie mogłoby nie wystarczyć.

W przypadku komiksu Wojciecha Ciesielskiego mamy do czynienia z czymś innym – z zapisem tego, co dla autora jest ważne, oraz z jego interpretacją dokonań starannie wyselekcjonowanych twórców. I to w zupełności wystarczy, żeby czytelnik poczuł się usatysfakcjonowany.

Osobiście bardzo lubię poznawać dzieła mało znanych artystów. Takich, którzy gdzieś zagubili się pomiędzy kartami historii. Ich dokonania pozostają ukryte przed wzrokiem ogółu i być może dlatego zachowują świeżość znacznie dłużej.

Tymczasem dzieła powszechnie znanych i cenionych twórców mnie nudzą; są jakby niewystarczające do realizacji tego, czego poszukuję w sztuce. Być może zbyt duża sława zaburza ludzką umiejętność zgłębiania tego, co naprawdę ważne. Nie wiem. Mam jednak wrażenie, że wielu artystów zbacza z właściwej ścieżki.

Nic dziwnego, że swoje największe fascynacje znajduję często w dziełach artystów zapomnianych i obecnie bardzo niedocenianych (takich chociażby jak Marian Bogusz, Urszula Broll, Richard Pousette-Dart czy Margaret Macdonald Mackintosh).

Nie jestem zaskoczony, że także u Ciesielskiego znalazłem artystów, którzy w mgnieniu oka mnie zafascynowali (przede wszystkim Jan Szewczyk). Można więc powiedzieć, że Sztuka. Komiks szczeciński stanowi dla mnie początek kolejnej artystycznej przygody. Sądzę, że także dla innych czytelników może pełnić podobną rolę.

Sztuka. Komiks szczeciński – dla kogo?

Z początku sądziłem, że jest to publikacja przeznaczona dla wąskiego grona odbiorców: mieszkańców Szczecina oraz miłośników sztuki (z naciskiem na artystów regionalnych). Z taką właśnie myślą przystępowałem do lektury.

Pierwsze dwie nowele umocniły moje przekonanie, ponieważ są mocno osadzone w realiach historyczno-społecznych zachodniopomorskiej stolicy. Chociaż wpisują się w ogólnopolski rozwój ówczesnej sztuki, nie stanowiły dla mnie niczego odkrywczego. Ot, historie, jakich wiele w tamtych czasach.

Dopiero od trzeciej noweli zaczęło do mnie docierać, że odbiorców komiksu Wojciecha Ciesielskiego może być znacznie więcej.

Każda kolejna opowieść jest bowiem coraz bardziej uniwersalna. Przedstawia wybrane aspekty artystycznych działań, co może wydawać się nieco hermetyczne, ale jednocześnie otwiera czytelnika na bezpośrednie doświadczanie sztuki. Przez pryzmat własnych fascynacji autor pokazuje, jak wchodzi w interakcję z obiektami artystycznymi.

I tak oto doszedłem do wniosku, że Sztuka. Komiks szczeciński to publikacja dla każdego, kto pragnie studiować sztukę – niezależnie od poziomu, na jakim się obecnie znajduje. Czy to zasłużony profesor, czy początkujący student kierunków plastycznych (i nie tylko), czy też zwykły miłośnik sztuki – wszyscy oni mogą czerpać wiedzę oraz inspirację z komiksu Wojciecha Ciesielskiego.

Sztuka. Komiks szczeciński – 3 refleksje

  1. Kto pragnie studiować sztukę, powinien szukać nieoczywistych narzędzi; poszerzać horyzonty na wszelkie możliwe sposoby i unikać jak ognia schematycznego myślenia. Komiks szczeciński może w tym pomóc.
  2. Zajrzeć w osobisty świat artysty można nie tylko poprzez jego dzieła, ale także przez to, co piszą (mówią / rysują) o nim inni ludzie. Niektórzy wypowiadają się za pomocą trudnych w odbiorze monografii bądź naukowych opracowań, a inni wybierają bardziej przystępne formy. Każdy głos pomaga lepiej rozumieć drugiego człowieka i przez to ma swoją wartość.
  3. Szkoda, że każde większe miasto nie ma swojego "Wojciecha Ciesielskiego", który tworzyłby komiksowe opowieści o lokalnych, mało znanych artystach. To byłoby wspaniałe uzupełnienie świata sztuki, które mogłoby przyczynić się do popularyzacji wiedzy o zapomnianych (a często jakże fascynujących) twórcach.


Kim jest Wojciech Ciesielski?

Wojciech Ciesielski (ur. 1979) – historyk i krytyk sztuki, kurator, muzealnik, twórca komiksów (np. Zosia. Pierwsze loty). W latach 2006-2018 pracował w Muzeum Sztuki Współczesnej, oddziale Muzeum Narodowego w Szczecinie. Wykładał "Historię sztuki, kultury i designu" na ZUT oraz "Psychofizjologię widzenia" na Akademii Sztuki w Szczecinie.

Dane szczegółowe

Tytuł: Sztuka. Komiks szczeciński
Autor: Wojciech Ciesielski
Wydawca: Wydawnictwo Granda
Data wydania: 4 maja 2022
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 96
Format: 204 x 290 mm
ISBN: 978-83-963294-9-3

Spodobało się? Będę szczęśliwy, jeśli podzielisz się w mediach:

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Bloga o sztuce.

Kategoria: Komiks