Najlepsze filmy science fiction 2023 roku [Ranking TOP 10 + 4 rozczarowania]

Filmy science fiction 2023
Ranking najlepszych filmów science fiction 2023 roku | Fot. Diversicat

Jakie są najlepsze filmy science fiction 2023 roku? Odpowiedź na to pytanie jest trudniejsza, niżby się mogło wydawać. Przygotowanie sensownego rankingu zajęło mi tym razem znacznie więcej czasu niż poprzednio. Głównie dlatego, że sporo produkcji wyszło po prostu kiepsko.

Nie chcę jednak już na samym początku narzekać. Niektóre filmy były całkiem udane. Dostaliśmy także kilka tytułów, które wręcz powalają na kolana (spoko, nie zacznę się modlić). Zaraz się dowiesz, jakie to dzieła.

Zanim przejdziemy dalej, chciałbym zwrócić uwagę, że żadna lista najlepszych filmów SF 2023 roku nie jest doskonała. Także i tym razem niektórzy czytelnicy mogą uznać efekt mojej pracy za niekompletny lub błędny. Gusta są różne i nikt nie zagwarantuje pełnej zgody.

Dlatego miej na uwadze to, że możemy się różnić w poglądach na temat poszczególnych filmów. To nie jest powód do zdenerwowania. Raczej do refleksji.

Filmy science fiction 2023 roku

Ten rok był pod wieloma względami bardzo ciężki. Doświadczyliśmy trudnych momentów, choć znalazły się i piękne (jak chociażby październikowe wybory parlamentarne). Cokolwiek się jednak działo, zawsze mogliśmy spędzić przyjemnie czas przy filmie.

Nie da się ukryć, że opowieści science fiction od zawsze mnie fascynowały. A skoro tu jesteś, pewnie i Tobie ten gatunek nie jest obojętny. Dlatego wspólnie przyjrzyjmy się temu, co warto obejrzeć (oraz temu, co mnie rozczarowało).

TOP10 – warte obejrzenia sci fi 2023 roku

To był dziwny rok dla kina science fiction. W 2023 roku pojawiło się mniej tytułów niż poprzednio, więc wybór był nieco trudniejszy. Zdarzyło się także coś, co mnie osobiście ogromnie wkurzyło (o tym przeczytasz pod koniec). Nie było więc nudno. Było nietypowo, ale przynajmniej nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowany tym rokiem.

A teraz dość już ględzenia i zaczynajmy zestawienie najlepszych filmów science fiction z 2023 roku. Na pierwszy ogień idzie…

10. M3GAN

Wyobraź sobie kobietę pracującą w firmie produkującej zabawki. Nie jest to jednak zwyczajna kobieta. To programistka, która tworzy lalkę wyposażoną w sztuczną inteligencję (tytułowa M3GAN). Czyżbyśmy właśnie byli świadkami narodzin idealnego produktu dla dziewczynek? Nie tylko wspaniała zabawka, ale też rewolucja w kwestii wychowania dziecka. Nic, tylko biec do sklepu.

Nie wybiegajmy jednak tak daleko w przyszłość. Kiedy wspomnianej programistce o imieniu Gemma przychodzi zająć się swoją osieroconą siostrzenicą, nadarza się świetna okazja do przetestowania prototypu lalki. Kobieta wprowadza więc od swojego domu nowego lokatora. Nieco sztywnego, ale z całą pewnością wyjątkowego.

A teraz wyobraź sobie, że po jakimś czasie M3GAN zaczyna zachowywać się w niepokojący sposób. Staje się bardzo zaborcza, wzbudza coraz większy niepokój, aż w końcu… tutaj przerywam, bo pewnie i tak się domyślasz.

M3GAN to bardzo interesujące spojrzenie na rozwój AI oraz połączenie tej kwestii z wychowywaniem dzieci. Oczywiście nie jest to film pretendujący do miana współczesnej rozprawy filozoficznej. To przede wszystkim rozrywka, horror science fiction. Chodzi tutaj głównie o rozrywkę. I chociaż twórcy nie mają do powiedzenia na temat sztucznej inteligencji niczego nowego, to jednak przypominają nam, że w niedalekiej przyszłości coś może pójść nie tak. Warto mieć to na uwadze.

  • Premiera: 6 stycznia 2023 roku
  • Reżyseria: Gerard Johnstone
  • Obsada: Allison Williams, Violet McGraw, Ronny Chieng, Amie Donald, Jenna Davis (głos), Brian Jordan Alvarez i inni

9. Symulacja

Wyobraź sobie humanoidalnego symulanta, którego zadaniem jest zastąpienie zmarłej osoby. Taki robot z twarzą i osobowością kogoś Ci bliskiego. Albo, jak w przypadku tego filmu SF, zmarłego męża Faye. Całkiem ciekawy pomysł, prawda?

A teraz wyobraź sobie, że główna bohaterka zatrudnia hakera, aby ten usunął wszystkie ograniczenia regulujące myśli i zdolności jej symulanta. W rezultacie dochodzi do buntu sztucznej inteligencji, co z kolei jest powodem rozpoczęcia rządowej obławy pod dowództwem agenta Kesslera.

Przyznam, że nie jestem zdziwiony podejmowaniem prób wyeliminowania wzrostu świadomości maszyny. To dość naturalne zachowanie. Wszak ludzie szybko mogliby się „przeterminować”, gdyby syntetyczne istoty zyskały pełną świadomość.

Jednakże… czy atakowanie kogoś tylko dlatego, że pragnie wolności i prawa do życia, jest naprawdę tak świetnym pomysłem, jak może się wydawać? Ten film prawdopodobnie nie udzieli odpowiedzi na to pytanie, ale z całą pewnością może podsunąć kilka przemyśleń.

  • Premiera: 2 czerwca 2023 roku
  • Reżyseria: April Mullen
  • Obsada: Robbie Amell, Jordana Brewster, Alicia Sanz, Simu Liu, Sam Worthington, Mayko Nguyen i inni

8. Generacja przyszłości (The Pod Generation)

Wyobraź sobie parę, która pragnie mieć dziecko. W dodatku istnieje technologia pozwalająca na ciążę poza ciałem kobiety. W swego rodzaju sztucznym łonie. Rachel i Alva, bohaterowie tego nietuzinkowego filmu science fiction, rozpoczynają swoją podróż ku rodzicielstwu z wielkim jajem pod pachą.

No dobra, to nie jest jajo, tylko wspomniana już sztuczna macica. Nowoczesna, bezpieczna i przede wszystkim wygodna. Głównie dla rodziców, bo dzieciakowi i tak wszystko jedno.

Generacja przyszłości to swego rodzaju satyra na niedaleką przyszłość, w której technologia i sztuczna inteligencja są integralną częścią życia ludzkiego. Twórcy starają się rzucić nowe spojrzenie na to, jak może kształtować się nasze społeczeństwo, szczególnie w kontekście ingerencji w naturalny proces, jakim wszak jest poczęcie dziecka.

Nie będę ukrywać, że ten film nie przypadnie wszystkim do gustu. Jego fabuła nie skupia się na dynamicznych pościgach, walce z pozaziemską rasą czy pokonywaniu własnych ograniczeń za pomocą zaawansowanych wszczepów (cały czas czekam na film w świecie Cyberpunk 2077).

Tym razem chodzi o relacje międzyludzkie, miłość, rodzinę… ech, ależ to zwyczajne… Może i zwyczajne, ale to przecież jest jeden z najważniejszych elementów naszego życia. Właśnie rodzina jest tym, co daje największe szczęście (tak przynajmniej wynika z badań).

Dlatego myślę, że Generacja przyszłości to wartościowa produkcja, której nie chciałbym pomijać w swoim rankingu najlepszych filmów SF 2023 roku. To nie byłby dobry pomysł. Nawet jeśli nie wszyscy się ze mną zgodzą.

  • Premiera: 19 stycznia 2023
  • Reżyseria: Sophie Barthes
  • Obsada: Emilia Clarke, Chiwetel Ejiofor, Vinette Robinson, Rosalie Craig, Kathryn Hunter, Jean-Marc Barr i inni

7. Parallax

Wyobraź sobie młodą artystkę, która pewnego dnia budzi się w dziwnej rzeczywistości. Nie rozpoznaje jej. Wszystko jest zupełnie inne, niż powinno. W dodatku bohaterka ma powtarzający się koszmar senny – tonie w czarnej i przerażającej otchłani. Nic dziwnego, że popada w depresję.

A teraz wyobraź sobie, że kobieta zaczyna mieć coraz większe problemy ze zdrowiem psychicznym. Atmosfera się zagęszcza z każdą kolejną sceną, a rzeczywistości nie sposób zaakceptować. Można ją tylko kwestionować i walczyć z nią.

Jeśli jesteś miłośnikiem powieści Philipa K. Dicka, możesz się domyślać, jaka atmosfera wypełnia Parallax. To ambitne kino, choć nie znajdziesz w nim efektów rodem z kosmicznych epopei czy filmów o superbohaterach. Nie, tutaj wszystko wygląda tak zwyczajnie, że można się po… powiedzmy, odczuwać sensacje żołądkowe.

  • Premiera: 12 stycznia 2023
  • Reżyseria: Michael Bachochin
  • Obsada: Naomi Prentice, Nelson Ritthaler, Hattie Smith, Ted Gianopulos i inni

6. Nie ocali cię nikt

Ludzie lubią filmy sci fi o inwazji obcych. Ja też je lubię, ale trzeba przyznać, że nieczęsto zdarza się jakieś nowatorskie podejście do tego tematu. Ale wyobraź sobie, że tym razem udało mi się znaleźć coś, co mnie jednocześnie ucieszyło i przeraziło. Moją radość wywołał innowacyjny pomysł twórców. Natomiast strach wzbudził… tenże właśnie pomysł, a raczej samo z nim obcowanie.

Tak się bowiem składa, że tym razem inwazja obcych nie jest ukazana z perspektywy globalnej. Mamy do czynienia z opowieścią znacznie bardziej, że się tak wyrażę, intymną. Akcja toczy się bowiem poza miastem, w domu zamieszkanym przez samotną kobietę.

Bardzo mało tutaj dialogów (świetne to zagranie ze strony twórców). Za to jest dramatyczna walka o życie, ogromne psychiczne napięcie i ani jednej chwili wytchnienia. Nie tylko dla bohaterki, ale też dla widza. Z całą pewnością nie będziesz się nudzić.

  • Premiera: 19 września 2023
  • Reżyseria: Brian Duffield
  • Obsada: Kaitlyn Dever, Zack Duhame, Geraldine Singer, Elizabeth Kaluev i inni

5. Jung_E

Wyobraź sobie postapokaliptyczną wizję Ziemi, która stała się niezdatna do zamieszkania z powodu zmian klimatycznych. Bardzo popularny temat w ostatnich czasach. Tym razem jednak twórcy położyli środek ciężkości na coś innego. W tej opowieści ludzie zmuszeni są żyć w sztucznych schronieniach i osiedlają się w kosmosie. Niestety wybucha także wojna (jakże to ludzkie).

Bohaterką Jung_E jest legendarna wojowniczka Sił Sojuszniczych, która w przeszłości dowodziła swoim zespołem w licznych udanych misjach przeciwko wrogom. Drugą ważną postacią jest córka owej pani kapitan, Seohyun.

A teraz wyobraź sobie, że wojowniczka (w myśl współczesnych trendów językowych ciśnie mi się na usta słowo „żołnierka”, ale to by było przegięcie) ponosi porażkę podczas jednej z misji. W efekcie wpada w śpiączkę.

To jeszcze nie koniec. Kronoid, instytut zajmujący się rozwojem technologii sztucznej inteligencji, przekonuje rodzinę dzielnej wojowniczki, aby wyraziła zgodę na sklonowanie jej mózgu. Trzydzieści pięć lat później korporacja wykorzystuje ów niesamowity organ do stworzenia sztucznej inteligencji o kodowej nazwie Jung_E.

To zaledwie wprowadzenie do całej historii, a już jest dość skomplikowanie, prawda? Dodam więc jeszcze, że część widzów była rozczarowana tym filmem science fiction. Dlaczego? Spotkałem się z głosami, że twórcy za bardzo skupiają się na relacjach rodzinnych zamiast na innych zagadnieniach.

Rozumiem, że miłośnicy gatunku przywykli do czegoś innego. Ale czyż rodzina nie jest najważniejszym elementem ludzkiego życia? Oczywiście, że tak! I dlatego nie uważam, żeby fabuła Jung_E szła w złą stronę. Wręcz przeciwnie. To był bardzo dobry pomysł.

  • Premiera: 20 stycznia 2023 roku
  • Reżyseria: Sang-ho Yeon
  • Obsada: Kang Soo-yeon, Hyun-ju Kim, Ryu Kyung-soo, Park So-yi i inni

4. Paradise

Wyobraź sobie mężczyznę, którego żona zmuszona jest oddać 40 lat swojego życia jako spłatę długu wobec firmy ubezpieczeniowej. Jest to możliwe w niezbyt odległej przyszłości, kiedy to świat został radykalnie zmieniony dzięki technologii przenoszenia lat życia między ludźmi. Wprowadzenie tej metody sprawiło, że start-up biotechnologiczny AEON stał się potężnym gigantem wartym miliardy dolarów.

A teraz wyobraź sobie, że główny bohater, jeden z najlepszych sprzedawców AEON, desperacko poszukuje sposobu, aby ocalić swoją żonę. Mężczyzna zrobi wszystko, byle tylko ukochana nie straciła połowy swojego życia.

Niemiecki film science fiction Paradise wyróżnia się przede wszystkim świetnym scenariuszem. Pomysł na transfer lat między genetycznie zgodnymi osobami może wydawać się mocno naciągany, ale otwiera wiele fascynujących tematów do refleksji. Twórcy zaplanowali liczne zaskakujące sytuacje, stawiające przed widzami poważne pytania i dylematy moralne.

Produkcja ta jest skonstruowana jako studium nad ludzką moralnością skonfrontowaną z zaawansowaną technologią, która może przynieść zarówno coś dobrego, jak i złego. Moim zdaniem całość wyszła naprawdę świetnie.

  • Premiera: 24 czerwca 2023 roku (Niemcy)
  • Reżyseria: Boris Kunz, Tomas Jonsgården, Indre Juskute
  • Obsada: Marlene Tanczik, Kostja Ullmann, Gizem Emre, Iris Berben i inni

TOP3 – najlepsze science fiction 2023 roku

Na podium znalazły się wspaniałe filmy science fiction. 2023 rok zapewnił nam niesamowitą rozrywkę – temu nie da się w żaden sposób zaprzeczyć. Oto werdykt. Trzy produkcje, które nie tylko wypada znać. Są wręcz obowiązkowe dla każdego prawdziwego miłośnika SF.

3. Strażnicy Galaktyki vol. 3

W moim zestawieniu najlepszych filmów science fiction 2023 roku jest to jedyny film, którego akcja toczy się w superbohaterskim uniwersum. Wyjaśnienie tej kwestii znajdziesz na końcu artykułu, w sekcji: „Jak powstaje moja lista filmów SF”.

Strażnicy Galaktyki vol. 3 to zakończenie trylogii o… Strażnikach Galaktyki właśnie. Trudno się nie domyślić. Zwłaszcza jeśli zna się dwie poprzednie części.

Myślę, że w tym przypadku nie muszę opisywać fabuły. W głównej mierze chodzi tutaj o godne zakończenie przygód tytułowych bohaterów. Ma to być zwieńczenie dotychczasowej opowieści, która zresztą wykracza poza samą trylogię. Jeśli śledzisz filmy Marvela, doskonale zdajesz sobie z tego sprawę.

Pytanie, czy to naprawdę taki dobry film science fiction? 2023 rok dostarczył nam kilka ciekawych tytułów, ale to właśnie Strażnicy wiodą prym, jeśli chodzi o klasyczną kosmiczną przygodę. Jeśli szukasz statków kosmicznych, potyczek, ratowania pokrzywdzonych i walki ze złym, odrażającym do granic możliwości gostkiem – to wszystko tutaj znajdziesz. Trochę jak Gwiezdne Wojny, ale o niebo lepsze.

  • Premiera: 5 maja 2023 roku
  • Reżyseria: James Gunn
  • Obsada: Chris Pratt, Zoe Saldana, Vin Diesel, Karen Gillan, Dave Bautista, Pom Klementieff, Will Poulteri inni

2. Twórca

Wyobraź sobie wojnę toczoną pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a sztuczną inteligencją, którą wspierają zjednoczone państwa azjatyckie. Plotka głosi, że tajemniczy przywódca maszyn (Nirmata, czyli tytułowy Twórca) stworzył niezwykle potężną broń.

A teraz wyobraź sobie, że były agent służb specjalnych, Joshua, zostaje zwerbowany do zniszczenia owej broni. A okazuje się nią… cybernetyczna dziewczynka. Jednak wcale nie taka zwyczajna dziewczynka. Dysponuje ona umiejętnością zdalnej kontroli dowolnej technologii. Może wszystko wyłączyć. Ot tak. Po prostu.

Twórca to bardzo imponujący film, przede wszystkim wizualnie. To, co dzieje się na ekranie, robi ogromne wrażenie, a w dodatku wcale nie wygląda sztucznie, jak w przypadku niektórych filmów SF 2023 roku (piszę o tym w dalszej części niniejszego artykułu). Otrzymaliśmy od autorów prawdziwą epopeję, która na długo zapadnie w pamięci.

  • Premiera: 29 września 2023 roku
  • Reżyseria: Gareth Edwards
  • Obsada: John David Washington, Madeleine Yuna Voyles, Gemma Chan, Allison Janney i inni

1. Wędrująca Ziemia 2

Oto kontynuacja jednego z najbardziej udanych filmów w historii chińskiego kina. Mimo że na Zachodzie produkcja ta nie zdobyła zbyt wielkiego uznania, uważam Wędrującą Ziemię 2 za zdecydowanie najlepszy film science fiction 2023 roku. To jest po prostu coś, co trzeba zobaczyć. Nawet jeśli nie znasz poprzedniej części, nic nie szkodzi. Tym razem „dwójka” jest bowiem prequelem „jedynki”. Tak sobie twórcy wymyślili, żeby przedstawić nam opowieść w nietypowej kolejności.

Wyobraź sobie ludzkość, która musi walczyć o przetrwanie. Niby nic nowego. A jednak! Tym razem mamy do czynienia ze zbiorowym wysiłkiem zmierzającym do zbudowania i odpalenia tysięcy gigantycznych silników zdolnych do wytrącenia planety z jej orbity. Ludzie dokonują tego, choć po drodze muszą poradzić sobie z poważnymi przeciwnościami.

Mam nadzieję, że w przyszłości dostaniemy więcej produkcji na takim poziomie. W tym przypadku nawet słowo „epopeja” zdaje się być niewystarczające. Opowieść jest monumentalna. Wydaje się wręcz zbyt wielka jak na jeden film. Tak dużo tutaj wątków i pomysłów, że z powodzeniem można by stworzyć wspaniały serial. Co zaskakujące, twórcy poradzili sobie całkiem nieźle z przedstawieniem tak rozbudowanej fabuły w jednym filmie. Bardzo się z tego cieszę.

  • Premiera: 22 stycznia 2023 roku
  • Reżyseria: Frant Gwo
  • Obsada: Andy Lau, Jing Wu, Xuejian Li, Yi Sha, Regina Wan i inni

Największe rozczarowania SF 2023 roku

Mamy za sobą zestawienie najlepszych filmów science fiction 2023 roku, ale to nie wszystko, o czym chciałem tutaj napisać. Tak się bowiem składa, że kilka tegorocznych produkcji bardzo mnie rozczarowało (zresztą nie tylko mnie). Myślę, że warto o nich wspomnieć w ramach ostrzeżenia.

4. 65

Pomysł wydawał się niezły. Przyznaję, że miałem nadzieję na dobry film science fiction.

Wyobraź sobie statek kosmiczny rozbijający się na jakiejś planecie. Przeżywa jeden koleś i dziecko. Niestety okolica okazuje się niezbyt bezpieczna. Jest zamieszkana przez potężne gady, które chętnie skonsumują delikatne ludzkie mięsko.

A teraz wyobraź sobie, że owa planeta to prehistoryczna Ziemia. Na oko, jakieś 65 milionów lat temu, kiedy to swobodnie po lądach i morzach hasały sobie dinozaury. Tak, bohaterowie nie są ludźmi. Znaczy, nie pochodzą stąd. To kosmici.

Gdy po raz pierwszy obejrzałem zwiastun tegoż widowiska, byłem zainteresowany. Jasne, że nie spodziewałem się niczego wybitnego, ale opowieść sprawiała wrażenie całkiem przyjemnej (dla widza, a nie bohaterów). Ostatecznie okazało się jednak, że jest to produkcja niezbyt udana.

Co prawda, nie można mówić o totalnej katastrofie, ale zapewniam, że po jednorazowym obejrzeniu (jeśli w ogóle dotrwasz do końca), nie będziesz mieć ochoty nigdy więcej powtarzać tej „przygody”. Zresztą, prawdopodobnie szybko o niej zapomnisz.

  • Premiera: 10 marca 2023 roku
  • Reżyseria: Scott Beck, Bryan Woods
  • Obsada: Adam Driver, Ariana Greenblatt, Chloe Coleman, Nika King i inni

3. Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży

Od jakiegoś czasu czekałem na prequel Igrzysk Śmierci. Miałem nadzieję, że będzie to naprawdę dobre. I w zasadzie tragedii nie ma. Niestety, nie ma także zachwytu, na jaki liczyłem. Ot, taki filmik sci fi, który można obejrzeć, ale raczej nie pozostanie na długo w pamięci. W mojej już pojawiają się luki wielkości planety. No dobra, takiego nieco masywniejszego księżyca.

Ballada ptaków i węży nie jest trudna w odbiorze. Można się nawet przy niej całkiem nieźle bawić. Niemniej wśród filmów science fiction 2023 roku nadal stanowi spore rozczarowanie. Choć twórcy zadają ważne pytania; choć pokazują ludzkie losy i relacje; choć mają do dyspozycji całkiem oryginalny scenariusz… ostatecznie czegoś tutaj zabrakło.

  • Premiera: 17 listopada 2023 roku (Polska)
  • Reżyseria: Francis Lawrence
  • Obsada: Rachel Zegler, Tom Blyth, Hunter Schafer, Peter Dinklage i inni

2. Rebel Moon – część 1: Dziecko ognia

Ten film od samego początku budził wielkie emocje wśród miłośników science fiction. Wystarczyło zobaczyć pierwszy zwiastun, by poczuć silne pragnienie. Twórcy zapowiadali wyjątkowe widowisko. I ja przez długi czas w to wierzyłem.

Aż kliknąłem w magiczny przycisk „Play”.

I tak oto dowiedziałem się, że Snyder zaczął swoje wiekopomne dzieło od… waginy. Serio. W przestrzeni otwiera się jakiś rodzaj tunelu czasoprzestrzennego, z którego wyłania się statek kosmiczny. Ale… czy tylko mnie ów tunel kształtem skojarzył się z ubóstwianą przez większość mężczyzn częścią kobiecego ciała? Nie żebym miał coś przeciwko, ale w przypadku filmu SF… jakoś tak zawiało tandetą. Już w pierwszej scenie.

A potem było tak samo źle. Nie tragicznie. Ale i nie dobrze. Nawet ze słowem „średniawo” mam w tym przypadku problem.

Wyobraź sobie świat rodem z powieści fantasy. Takiej niezbyt dobrej. Takiej, w której znajdują się wszystkie najbardziej sztampowe motywy: zamach stanu i uzurpator przejmujący władzę (to było nawet w Królewnie Śnieżce), ukrywająca się bohaterka, rządy twardej ręki, rebelia i jeszcze parę do bólu wyświechtanych motywów.

To wszystko znajdziesz w Rebel Moon. I będziesz krzywić się przy większości scen. A potem jeszcze bardziej wykrzywisz twarz po zakończonym seansie. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Krzywię się, bo nawet nie wiem, czy w ogóle jest sens czekać na drugą część tej porywającej (w otchłań absurdu) opowieści.

  • Premiera: 15 grudnia 2023 roku
  • Reżyseria: Zack Snyder
  • Obsada: Sofia Boutella, Charlie Hunnam, Ed Skrein, Anthony Hopkins, Jena Malone, Staz Nair, Alfonso Herrera, Michiel Huisman i inni

1. Diuna: Część druga

To mnie wkurzyło. Mocno. Kiedy się dowiedziałem, przeklinałem. Czułem się zawiedziony i przez chwilę musiałem pobyć w samotności. Zamknąłem się w pokoju i nie wpuszczałem nawet swojej ukochanej żony.

Co mnie tak wkurzyło? Ano wiadomość, że Diuna: Część druga nie będzie miała premiery w tym roku. Przełożyli ją sobie na 2024 rok.

Niby rozumiem, że twórcy mieli swoje powody. Niby nie powinienem się wściekać. Niby świat jest pięknym i sprawiedliwym miejscem… Ale ja naprawdę nie chcę już dłużej czekać.

I dlatego uważam Diunę 2 za największe rozczarowanie SF tego roku. Nie z powodu słabych efektów czy drętwych dialogów. Bynajmniej nie z powodu zbyt infantylnej fabuły czy słabej gry aktorskiej. To wszystko na pewno będzie świetne. Jestem rozczarowany, bo muszę dalej czekać.

  • Premiera: 1 marca 2024 roku (przełożona z 2023)
  • Reżyseria: Denis Villeneuve
  • Obsada: Timothée Chalamet, Zendaya, Rebecca Ferguson, Josh Brolin, Austin Butler, Florence Pugh, Dave Bautista i inni

Jak powstaje moja lista filmów SF?

Proces tworzenia rankingu filmów SF jest w moim przypadku niezbyt skomplikowany. Opiera się przede wszystkim na moim wieloletnim zainteresowaniu gatunkiem (a więc i osobistych upodobaniach). Staram się jednak brać pod uwagę wartość, jaką poszczególne produkcje mogą nieść także dla innych widzów.

Chodzi mi o to, żeby stworzyć listę, która będzie skupiona na prawdziwych produkcjach SF.

Dlatego nie znajdziesz u mnie tzw. kina superbohaterskiego. Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu ludzi uważa takie filmy za science fiction, ale prawda jest taka, że… raczej powinny znajdować się na liście produkcji fantasy.

Nadprzyrodzone zdolności to w żadnym razie nie jest „science”; tak samo jak bogowie, magia czy ludzie zyskujący nadludzkie moce po ugryzieniu przez radioaktywnego zwierzaczka (żeby nie było – uwielbiam Spider-mana).

Gdy chcę obejrzeć film science fiction, nie szukam produkcji ze stajni Marvela, DC czy innych tego typu uniwersów. Potrzebuję czegoś bardziej realistycznego. Bo wbrew pozorom SF powinno być oparte przynajmniej na minimalnej dawce wiedzy naukowej.

Od powyższej zasady zrobiłem w tym roku jeden wyjątek. Dla Strażników Galaktyki vol. 3. Uznałem, że ta produkcja odbiega od tradycyjnych marvelowskich opowieści. W gruncie rzeczy mamy do czynienia z przygodami człowieka żyjącego pośród obcych ras. Nie dostrzegam tutaj magii ani żadnych innych elementów kina fantasy. Nie miałem więc wątpliwości, umieszczając ten film w moim zestawieniu.