Strona główna » Beksiński – cytaty mroczne i mroczniejsze

Beksiński – cytaty mroczne i mroczniejsze

Beksiński cytaty

Zdzisław Beksiński jest znany przede wszystkim dzięki swojemu malarstwu. Z jego życia pozostało jednak coś więcej. Cała masa listów, dzienników, zapisków czy chociażby wywiadów. Nie każdy zdobędzie się na przeczytanie ich wszystkich. Większości zapewne wystarczą dobrze wyselekcjonowane cytaty. Beksiński stanie się dzięki temu znacznie bliższy.

Obrazy są ważne i niezwykle cenne (z artystycznego punktu widzenia), ale dla mnie równie ważne są słowa. Nie umiem bez nich żyć. Być może dlatego lubię szukać jakiegoś kontekstu dla sztuk wizualnych. Niejako uzupełniać je, rozbudowywać o słowa ich twórców. Bo słowa mają ogromną moc – mogą zmieniać świat.

Beksiński – cytaty najlepsze

Na początek zamieszczam moje ulubione cytaty. Beksiński mówi tutaj o rzeczach ważnych i szalenie interesujących. Przynajmniej ja tak sądzę. Te pięć fragmentów bardzo przypomina moje własne rozmyślania. Może dlatego tak bardzo przypadły mi do gustu.

  1. Nazwać coś to oddalić się od istoty rzeczy nazwanej. Nazwać coś to rozminąć się z tym, co się nazwać usiłowało.
  2. Gdzieś w głębi wszechrzeczy można odnaleźć wspólny porządek dla wszystkiego, ale jest on niedostrzegalny przy normalnym oglądzie rzeczy, przy obcowaniu z nimi.
  3. Świat tak naprawdę nie istnieje. To wszystko dzieje się w naszym mózgu. Prawdziwy świat jest dla nas niedostępny.
  4. Zdaję sobie sprawę z nicości wszelkich naszych poczynań i myśli w stosunku do ogromu wszechświata. I jak tak myślę, staram się przynajmniej znaleźć jakąś pociechę w tym, że to wszystko jest i tak bez znaczenia. Bo już teraz jest tak, jakby mnie w ogóle nie było.
  5. Ponieważ nie wiem, kim jestem, ponieważ wszystko można podważyć, a więc jak dzisiaj się określę, to jutro będę podważał to, co wczoraj o sobie pomyślałem. Nie ma rzeczy pewnych, stabilnych, nie umiem odpowiedzieć na podstawowe zagadnienia, więc po co odpowiadać? Jeżeli się określę, to za chwilę pojawi się we mnie coś, co to zweryfikuje.

Beksiński – cytaty o sztuce

Zdzisław Beksiński był przede wszystkim malarzem. Nic więc dziwnego, że część jego wypowiedzi dotyczyła sztuki. W zasadzie nie ma możliwości, by tego uniknąć. Jako że interesuje mnie przede wszystkim twórczość malarska tego wspaniałego artysty, w drugiej sekcji niniejszego wpisu zamieszczam cytaty Beksińskiego o sztuce. Znajdziesz tutaj kilka lśniących oryginalnością perełek.

  1. Maluję tylko po to, żeby sobie zrobić przyjemność.
  2. Przytłacza mnie świadomość, że jestem tylko biedną małpą, która ryje coś tam na ścianach jaskini. Dla kogo? Po co?
  3. Sama sztuka jest niemalże ze swej natury maską. Z jednej strony odsłania to, co artysta sam chciał pokazać, z drugiej obnaża i mimowolnie ukazuje jakąś tajemnicę o nim.
  4. Nigdy nie zadaję sobie pytania „co to znaczy” ani w odniesieniu do moich obrazów, ani do cudzych. Znaczenie jest dla mnie całkowicie bez znaczenia. Jest tyle warte, ile smak czekolady w opisie literackim. Nie mogę pojąć, że problem znaczenia może być dla ludzi aż tak istotny, jeśli idzie o obcowanie ze sztuką […]. Najczęściej jednak spotykam się z odbiorem semantycznym, w oparciu o opis przedmiotów przedstawionych na obrazie. Z mego punktu widzenia i w odniesieniu do moich prac nie ma drogi bardziej błędnej! […] Nie to jest ważne, co się ukazuje, lecz co jest ukryte […]. Ważne jest to, co ukazuje się naszej duszy, a nie to, co widzą nasze oczy i co możemy nazwać.
  5. [Komiks – przyp.] Oto jest język nadający się do najbardziej powszechnej percepcji, a jajogłowi już go pragną zwalczać […]. Nie ulega wątpliwości, że komiks jak do tej pory nie wydał swego Dostojewskiego, lecz nie znaczy to, że wydać go nie jest w stanie, jak również nie znaczy to, że Biesy w wersji komiksowej są tym, o co mi chodzi! Po prostu komiks to narzędzie i – jak mi się wydaje – narzędzie o bardzo szerokich możliwościach.
  6. Z jednej strony nic innego robić nie potrafię z wyjątkiem malowania obrazów i śmiertelnie się nudzę, kiedy choćby przez godzinę nie mogę malować. Z drugiej strony, malowanie nie jest znów tak przyjemne. Właściwie są to wręcz setki godzin pracy.
  7. Któryś z moich uczonych przyjaciół powiedział, że piękno musi mieć jakąś skazę i nie powinno być doskonałe. Ja nie myślę tymi kategoriami. Nie wiem, co to jest doskonałość. Definicje nie są moją mocną stroną. Osobiście przez całe życie usiłuję znaleźć równowagę między ekspresją i harmonią.
  8. Rzecz jasna, narzuca się pytanie, czym w takim razie „prawdziwy” twórca różni się od grafomana. W moim wypadku nie widzę różnicy poza poziomem inteligencji i wrażliwości. Bardzo wysoko cenię grafomanię, bo jest w stanie wypełnić nam tę iluzję rzeczywistości, której każdy artysta tak boleśnie doznaje. Niestety większość ludzi to durnie, o czym doskonale wiedzą politycy, gdy dochodzi do kupowania głosów, a więc też większość grafomanów to durnie i ta ich grafomania też jest taka jak oni sami. Rzecz więc w tym, by nie być durniem i by odnaleźć tę enklawę, w której potrafimy się jako tako poruszać.
  9. Nigdy nie byłem za granicą. Wielkich malarzy dawnych i współczesnych znam tylko z reprodukcji.
  10. Malarz powinien „widzieć” i – jak sądzę – nie musi rozumieć tego, co widzi […]. Bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe, jest opowiedzenie utworu muzycznego i podobnie trudno jest chyba z obrazem. To tak jak opisać smak czekolady komuś, kto nigdy nie miał jej w ustach. Reasumując: obrazy są do oglądania, a reszta jest milczeniem.
  11. Światło emitowane z tej gwiazdy zostało wysłane kilka tysięcy lat temu. Przecież moja sztuka nie jest w stanie przetrwać nawet tego odcinka czasowego, który potrzebny był, żeby światło przebyło drogę pomiędzy tą gwiazdą a nami. Więc moja twórczość to też jest po prostu absurd. Nie jestem nawet w stanie utrwalić się w obrazach, bo ta sztuka też za chwilę przestanie istnieć.
  12. Owoce twórczości są dla mnie tym doskonalsze, im bardziej określają jednostkę, która je wydała.
  13. Jak powiedział Lenon: talent trzeba sobie wmówić, a następnie weń uwierzyć.
  14. Moje obrazy, niezależnie od tego, co maluję, wywodzą się z abstrakcjonizmu. Zaczynałem zresztą jako abstrakcjonista.
  15. Ja malarstwem prawie że się nie interesuję! Od lat nie byłem na żadnej wystawie, nie wyłączając swoich. Z faktu, że sam maluję, nie należy wycią­gać zbyt daleko idących wniosków! Historia sztuki jest czymś, o czym mam pojęcie mniej niż mętne: taka zupa, w której od czasu do czasu błyśnie coś mniej amorficznego, a to Leonardo, a to Picasso, zresztą nie przeceniaj tej identyfikacji – na pewno nie potrafiłbym wymienić i rozpoznać więcej jak trzy obrazy Leonarda i może tyleż obrazów Picassa – w sumie to wszystko pozostawia mnie raczej obojętnym.

Beksiński – cytaty o życiu

Kto zna historię Beksińskiego, ten wie, jak on zmagał się z życiem. Jak wiele doświadczył. Ile rzeczy postrzegał zupełnie inaczej niż my wszyscy. Nie byłbym sobą, gdybym nie zamieścił tutaj kilku tekstów na ten temat.

  1. Każdy chciałby wyszarpać dla siebie choć kawałek wieczności: na jakiejś półce w jakiejś bibliotece lub choćby w jakimś banku danych na jakimś dysku wraz z setkami tysięcy podobnych książek, które nikogo nie obchodzą. Jednak pozostaje nadzieja. Może ktoś zajrzy. Może pomyśli o autorze. Może coś dla siebie w niej odnajdzie. Choćby wspólny sposób myślenia o rzeczach.
  2. Coś trzeba robić, bo nierobienie nic jest gorsze do zniesienia od robienia czegokolwiek.
  3. Co to znaczy istnieć? Oglądać przez kilkadziesiąt lat ten film, który nazywa się życiem? Jeśli wykluczyć nasze wyobrażenie czasu, to wszystko, co nie istnieje, ma jednak dziś byt pozaczasowy, ale przecież nie o taki byt chodzi.
  4. Mam mocno zakodowaną miłość do życia jako takiego. Patrzę na nie jak na rodzaj wirtualnej telewizji, buddyjskiego złudzenia, tym niemniej to wciąga, bo reżyser jest dobry. To gra komputerowa, którą trudno się znudzić.
  5. Dla mnie to, czym się zajmuję, jest po prostu tylko formą egzystencji.
  6. Człowiek jest cholernym aktorem! Potrzebuje widowni!
  7. Utarło się sądzić, że na starość człowiek uzyskuje Wiedzę i Prawo do pouczania innych, ale to niestety gówno prawda. Każde życie i doświadczenie ludzkie jest niepowtarzalne, każde składa się z miliona imponderabiliów oraz szczęśliwych i nieszczęśliwych przypadków.
  8. Ty i ja, wszyscy płyniemy do wodospadu. Ty chcesz płynąć na kaktusie, a ja chcę siedzieć w wygodnym fotelu. I tak czeka nas ten sam wodospad, więc po co jeszcze siedzieć na kaktusie?
  9. Cisza. Nic się nie dzieje. Nikt nie woła. Czas na śmierć?
  10. Postanowiłem zniszczyć ostatecznie wszystkie negatywy […]. Ze sporym wysiłkiem usunąłem ze świata, który jest złudzeniem, rzeczy, które nie istnieją i nie istniały. Czy teraz nie istnieją w większym stopniu niż poprzednio? Nie można przecież nie istnieć w stopniach: większym lub mniejszym. Było to jak amputacja nogi we śnie, tylko ze snu budzi się nasza świadomość, a tu i nasza świadomość jest częścią snu.

Beksiński – cytaty o samym sobie

W tym wpisie nie mogłoby zabraknąć cytatów Beksińskiego dotyczących jego samego.

  1. Nie jestem z tego świata, nie umiem z nim współżyć – co prawda, to prawda. Gdy świat w swej dziwnej formie dociera do mnie, dostaję odruchu pająka: całkowity stupor i chęć ukrycia się w jakiejś dziurze.
  2. Zacząłem malować, maluję i będę zapewne malować z dwóch powodów. Pierwszy jest przyczyną, drugi jest celem. Przyczyna jest czymś niedającym się przeanalizować, jest tajemnicza i ginie w mrokach wczesnego dzieciństwa. Mogę się najwyżej niejasno domyślać, co spowodowało, iż od najwcześniejszego dzieciństwa miałem po prostu pociąg do rysowania wszystkiego, co przyszło mi do głowy. Lata przyzwyczajenia się i utwierdzenia w stereotypie wytworzyły niedającą się niczym zastąpić potrzebę tworzenia. Cel zaś tworzenia jest trochę beznadziejny, trochę cyniczny. Beznadziejny, bo chciałbym w ten jedyny dostępny sobie sposób zwalczyć śmierć i zostać pod postacią obrazów, a cyniczny, bo zdaję sobie sprawę, że właśnie dzieło sztuki jest jedną ze świętych krów kultury europejskiej i jako święta krowa ma większe szanse niż cokolwiek innego na szacunek, opiekę i przetrwanie.
  3. Chcę i zawsze chciałem reprezentować sam siebie, a nie Naród, Partię, Ojczyznę czy Kościół.
  4. Bez przerwy marynuję się we własnym sosie i czasami tracę stały punkt odniesienia potrzebny do oceny zjawisk.
  5. Uciekam od ludzi, a jednocześnie czuję się samotny. Ludzi jednak odbieram jak nieustający kłopot.
  6. W uczynkach staram się być przyzwoity, a za to w marzeniach jestem skrajnie nieprzyzwoity, a nawet – strach powiedzieć – zboczony.
  7. Ja po prostu nie wierzyłem w siebie jako malarza, nigdy, do bardzo późnego momentu.
  8. W moim przypadku malowanie obrazów nie wynika ze społecznego posłannictwa, lecz z potrzeby ducha. Jest to rodzaj psychicznego skrzywienia, z którym się urodziłem.
  9. Wyobrażam sobie świat naiwnie jako agorę, na której wszyscy ze wszystkimi mogą sobie dyskutować. Pogląd skrajnie utopijny.
  10. Na domowe zadanie z religii każdy miał wymyślić dowód na istnienie Boga i ja dziecinnie, ale uczciwie nad tym rozmyślałem i doszedłem do wniosku, że dowodem jest ból zęba. Wyszedłem z założenia, że w trakcie ewolucji gatunki, które nie miałyby nerwów w zębach, byłyby najbardziej uprzywilejowane. Wobec tego to dowód przemawiający przeciwko ewolucji, a więc za istnieniem Boga. Ksiądz pragnął jednak usłyszeć eksplozję emocji w stylu: „Któż, jak nie Bóg, stworzył te wspaniałe lasy, te wszystkie gwiazdy, tęczę na niebie” i tak dalej. Koledzy, którzy poszli na tę łatwiznę, dostali piątki, a ja usłyszałem tylko: „Beksiński, siadaj”.
  11. Jestem skrajnym pesymistą, ale żywię nadzieję na to, że się mylę.
  12. Może mówię zbyt wiele, mówiąc równocześnie zbyt mało.

Bibliografia

  • Zdzisław Beksiński, Jarosław Mikołaj Skoczeń, Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia, Mawit Druk, 2016 r.
  • Magdalena Grzebałkowska, Beksińscy. Portret podwójny, Znak, 2016 r.
  • Zdzisław Beksiński, Opowiadania, Bosz, 2015 r.
  • Zdzisław Beksiński, Jarosław Mikołaj Skoczeń i inni, Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa, Prószyński i S-ka, 2018 r.
  • Sztuka jako odcisk palca, wywiad (ze Zdzisławem Beksińskim rozmawia Waldemar Siemiński), Nowy Wyraz, kwiecień 1976 r.
  • Wywiad ze Zdzisławem Beksińskim przeprowadzony przez Elżbietę Dzikowską, rosikonpress.com
  • Zdzisław Beksiński – artysta z Sanoka, twojebieszczady.net, luty 2006
  • Odkrywanie Zdzisława Beksińskiego, fakty.interia.pl
  • Rocznica śmierci Zdzisława Beksińskiego. Synu, ty umrzesz, a twoje wstrętne dzieła gorszyć będą jeszcze pokolenia, wywiad zamieszczony na łamach serwisu viva.pl