ABAREN SIMARIS


Wiersz antymiłosny

Wiersz antymiłosny

Zwróć mi imię, co z tysiąca słów
Oddaj duszę, co z miliona kłów

O łaskę błagam, miłosierne spojrzenie
Bym wydać mógł ostatnie tchnienie

Mój czas, co zabrałaś ukradkiem
Moje myśli, co skaziłaś światłem

Uwięzione wszystkie kawałki duszy
Zranione ciało nie może się już ruszyć

Jestem niewolnikiem twych gorących dłoni
W ich objęciach leżę skulony

Nawet przez zamknięte oczy widzę twoją twarz
I sam nad sobą pełnię straż

Rzucony na pastwę twej miłości
Więzień, co pilnuje własnych kości

Przestań istnieć! – bardzo cię proszę
W pokornym geście ręce wznoszę

Chcę być wolny jak tęczowy ptak
I żyć jak on – właśnie tak


Spodobało się? Podziel się z innymi:



Chcesz być
na bieżąco?

Polub mnie na Facebooku
i otrzymuj informacje o nowościach.