Obrazy spisane. Emocje streszczone w kilku słowach, czyli ekfraza w moim wydaniu

Ekfraza

Obrazy spisane – ekfrazy liryczne | Fot. Pixabay

Obrazy spisane to seria tekstów inspirowanych wizualną twórczością artystyczną (tzw. ekfraza). Piszę je, kiedy jakieś dzieło sztuki mnie poruszy. Pojawiające się wówczas myśli i emocje są bardzo ulotne, dlatego lubię przelewać je na papier. Dzięki temu mogę później przysiąść na spokojnie i przeanalizować swoje wewnętrzne doświadczenia.

Ktoś może powiedzieć, że obrazów nie należy opisywać; że każdy człowiek powinien samodzielnie interpretować dzieło; że pisanie (lub czytanie) na ten temat ogranicza w jakiś sposób dzieło artysty lub narzuca coś samemu odbiorcy. Być może to prawda.

Ale prawdą jest też, że literatura jest formą twórczości artystycznej i jako taka stanowi narzędzie pozwalające dzielić się własnymi przeżyciami – także w kontekście obcowania ze sztuką. Kiedy więc ktoś wchodzi w interakcję z dziełem sztuki, może stworzyć coś nowego, co wypływa z jego własnych doświadczeń.

W moim przypadku idealnie sprawdza się forma określana mianem mikro eseju lub poematu pisanego prozą – w tych dwóch gatunkach literackich bardzo lubię się poruszać. Stanowią więc dla mnie naturalną formę wyrazu artystycznego, będącego efektem codziennych relacji ze sztuką.

Kilka refleksji

Nie da się ukryć, że sztuka jest ważną częścią ludzkiego życia. Była nią od zarania dziejów. Niezależnie od przyjmowanej formy pozwala wyrażać emocje i pogłębiać doświadczenia.

Obcowanie ze sztuką wizualną nie ogranicza się tylko do wchodzenia w bezpośredni kontakt z poszczególnymi dziełami. To także czytanie i uczenie się sztuki – jej historii, zależności, kontekstów etc.

Ale jest jeszcze coś więcej. Sztuka pobudza rozwój osobisty i kreatywność. Wzmacnia to, co siedzi w człowieku – zarówno dobre, jak i złe cechy. Pozwala przyjrzeć się sobie na zupełnie innym poziomie. Głębszym i bardziej uczciwym. Można powiedzieć, że iluzja obrazu odkrywa prawdę ducha.

Kiedy więc obcuję z dziełem sztuki, zapisuję fragmenty własnych przeżyć – przynajmniej te, które chcę zapamiętać na dłużej. A gdy pracuję nad tekstem, pogłębiam doświadczanie – tak dzieła sztuki, jak i samego siebie. W ten sposób powstaje ekfraza – całkiem ciekawy sposób na naukę i rozwój wewnętrzny.

Dlatego też bardzo często można mnie przyłapać na sporządzaniu dziwacznych notatek. Robię to z takim zapałem, że niejednokrotnie zapominam o całym świecie. Wówczas nie liczy się dla mnie zewnętrzna rzeczywistość. Chyba że w jakiś sposób wpływa na moją psychikę, pomagając (lub przeszkadzając) w dokonywaniu zmian.

A zmiany są niezbędne, jeśli życie ma mieć jakąkolwiek wartość. Ciągłe dążenie do czegoś, uczenie się, odkrywanie nowych metaobiektów (tak, istnieje takie słowo) – to wszystko stanowi treść istnienia. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.

Oto 5 założeń tworzenia ekfraz należących do serii pt. Obrazy spisane:

  1. Nie szukam ideałów. Poszukuję odpowiedzi na swoje pytania (a jest ich całkiem sporo).
  2. Staram się ustalić dobry sposób patrzenia na rzeczywistość – zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną. Czy można je w ogóle oddzielić od siebie?
  3. Język, którym przemawia do mnie świat, jest skomplikowany, a więc zawsze pozostaję w gotowości do jego przetłumaczenia na zrozumiałe dla mnie frazy.
  4. Dobrze się bawię. Bo sztuka, oprócz okazji do zgłębiania ludzkiej natury, dostarcza mi również sporo przyjemności.
  5. Poprzez swoją pracę komunikuję się z ludźmi, mając nadzieję, że w jakiś sposób będę mógł wesprzeć ich we własnych poszukiwaniach. Nigdy jednak nie próbuję wciskać nikomu gotowych odpowiedzi – to tak nie powinno działać.

Sztuka jest uniwersalna i znajdujemy ją wszędzie. Ma wartość nie tylko dla samych artystów, ale także dla tych, którzy ją konsumują. Pomaga nam wszystkim na wiele sposobów, nie gorzej niż psychologia czy filozofia. W dodatku robi to z gracją niespotykaną w żadnej innej dziedzinie ludzkiej działalności.

Chcę więc obcować ze sztuką, nie tylko zachwycając się obrazami, muzyką czy filmami, nie tylko czytając o niej (lub czymkolwiek innym – wszak literatura to też sztuka). Pragnę obcować ze sztuką poprzez jej tworzenie. Choć moje umiejętności są ograniczone, robić będę wszystko, co w mojej mocy, by przy każdej okazji stworzyć coś, co dostarczy mi egzystencjalnej satysfakcji.

Spodobało się? Będę szczęśliwy, jeśli podzielisz się w mediach:

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Bloga o sztuce.

Kategorie: Literatura